Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 109 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


...

niedziela, 30 grudnia 2007 15:00
 

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

CZYSTOŚĆ

niedziela, 30 grudnia 2007 14:43

- to coś, co jest najcenniejsze. To największy dar, jaki można ofiarować swojemu przyszłemu małżonkowi. Tym, że zachowałaś/łeś  niewinność do momentu ślubu pokazujesz, że to właśnie Twoja/Twój zona/mąż jest dla Ciebie najważniejsza/y, że dla niej/niego postanowiłeś/łaś nienaruszalny cieleśnie do momentu sakramentalnego ,,tak’’. To wyraz szacunku dla wartości takich, jak miłość, rodzina, wierność. Właśnie w taki sposób możesz okazać żonie/mężowi najgłębszą miłość i oddanie, które powinno być całkowite, nieodwołalne i bezinteresowne. Czystość jest pewnego rodzaju płaszczem ochronnym dla miłości. Czysta seksualność to spotkanie mężczyzny i kobiety, połączonych miłością małżeńską. Natomiast nieczystość to także spotkanie dwóch osób, ale one zamiast miłości kierują się popędem, rządzą przyjemności i egoizmem. A miłość nie panująca nad popędem nie jest prawdziwą miłością! Związek oparty na pożądaniu sprawia, że osoby traktują się jako środki do celu. Celem w tej sytuacji jest osiągniecie przyjemności seksualnej. A przecież osoba nie może być traktowana przedmiotowo. Nie można jej używać jako środka do celu ponieważ osoba jest celem samym w sobie. Wartość osoby potężnie przewyższa wartości, których źródłem jest przyjemność.

 

Czystość to w pewnym sensie zasada życia. Jej przyczyna nie jest ani lęk przed ciałem ani przed przyjemnością płynącą z seksu. Wypływa ona z tego, że dana osoba postawiła miłość na pierwszym miejscu. Współżycie seksualne mężczyzny i kobiety jest największym gestem bliskości i odpowiedzialności .To powód, dla którego dojrzałe osoby rezerwują współżycie do więzi małżeńskiej. Czystość narzeczeńska predysponuje kochające się osoby do czystości w małżeństwie. Może nie każdy jest tego świadomy ale w małżeństwie również może mieć miejsce nieczystość w życiu seksualnym. W czystość tą najbardziej uderza zdrada. Czystość zachowują te osoby, które w akcie seksualnym są gotowe do przyjęcia potomstwa. Nikt nie powinien rozdzielać miłości małżeńskiej od miłości rodzicielskiej. Czyste współżycie szanuje nastroje współmałżonka, jego zdrowie oraz potrzeby. Ważny jest również temat planowania poczęć. Najbardziej odpowiednią strategią są metody naturalnego planowania rodziny. Mężczyzna, który kocha swoją żonę nigdy nie zaproponuje jej używania antykoncepcji po to, by ugasić swoje popędy. Należy pamiętać o tym, że następstwem antykoncepcji jest przedmiotowe traktowanie kobiety, której rola sprowadza się do stałego pozostawania do dyspozycji męża.

 

                                                                        Zespół www.milosc-dwojga.bloog.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

WESOŁYCH ŚWIĄT I DOSIEGO ROKU 2008 :)

poniedziałek, 24 grudnia 2007 13:42

Najserdeczniejsze życzenia: zdrowia, szczęścia, niech ten wieczór będzie wspaniałym momentem, aby spędzić ten czas z rodziną. Dla wszystkich dużo miłości i uśmiechu na twarzy. Wszystkiego dobrego, żeby narodzony Jezus wspieral Was swiomi łaskami i dał moc pokonywania codzinnych trudności życia.

ZESPÓŁ: www.milosc-dwojga.bloog.pl 

(AGNIESZKA, MARTA, SEBASTIAN)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Dziś jeszcze krótko o tym, co jest spoiwem miłości

wtorek, 18 grudnia 2007 23:14

Myśleliście kiedyś o tym, co będzie kiedy wypali się coś, co jest między wami?

Czy miłość może tak osłabnąć - by zamienić się w przyzwyczajenie, codzienne obcowanie ze sobą 

i nic poza tym?

 

Uważam osobiście - że trzeba kochać człowieka za to jaki jest naprawdę. Może to brzmi dość banalnie, ale taka właśnie jest recepta na udany związek.

Kiedy przebrniemy przez zauroczenie, zakochanie, chwile gdy widzimy świat tylko przez 

„różowe okulary” - to zrozumiemy czym jest tak naprawdę miłość.

Szacunek, akceptacja drugiej osoby z wadami i zaletami - to najlepsze rozumienie tego

wielkiego słowa.

 

 

Nie zamierzam w tej chwili rozwodzić się nad tym tematem, a zadać refleksyjne pytanie:

Czy jesteście dać z siebie wszystko dla drugiej osoby, nie oczekując niczego w zamian?

Na ile spodziewacie się konkretnych czynów, zachowań, gestów od partnera?

 

 

Warto się nad tym zastanowić …

 

 

Pozdrawiamy: Zespół www.milosc-dwojga.bloog.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

:-)

wtorek, 18 grudnia 2007 7:55

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

ZDRADA ...

wtorek, 18 grudnia 2007 7:33
Zdrada 

Z czym ten wyraz się Wam kojarzy? Spora część z Was pewnie pomyślała o sytuacji gdy zostaliście oszukani, okłamani przez kogoś Wam bliskiego. Temat ten dotyczy każdego i każdej, albo już to przerobił, albo dopiero się z tym spotka. Warto przy omawianiu tego tematu oddzielić zdradę , która nas spotyka w naszym codziennym życiu, i tą, która może zdarzyć się w związku. Należy wprowadzić taki podział, chociażby z tego powodu, że różnie przeżywamy zdradę, a intensywność tego przeżycia wiąże się ściśle z bardzo wieloma czynnikami. Ja wcale nie twierdze, że zdrada np. ze strony siostry, brata czy przyjaciółki nie będzie bolała. Na pewno taka zdrada powoduje także fakt, iż trudno nam później zaufać osobie, która nas zdradziła. W naszym sercu zostanie skaza, która nigdy nie zniknie.

            Zdrada w związku, chociaż także powoduje cierpienie i ból, to skłania również do zastanowienia i przeważnie wymaga podjęcia konkretnej decyzji. Dla tych, którzy przeżywają wzajemną miłość, cieszą się nią, konieczność wierności jest oczywista. Pamiętam do dziś zdanie mojego kolegi, który w rozmowie na temat wierności powiedział: „na wierność to ja mam jeszcze czas. Wierny będę swojej żonie, a nie dziewczynie z którą teraz jestem”. Pozostawię tą wypowiedź bez komentarza. Stawiam jednak pytanie: Jak można być wiernym żonie  w przyszłości, skoro teraz nie jest się wiernym dziewczynie czy narzeczonej?

            „Jak on/ona mógł/mogła mi to zrobić?” – to pytanie zadaje sobie większość zdradzonych osób. Czasem nie trzeba wiele. Przedstawiam przykład w którym to on jest zdrajcą. Mąż kłóci się z żoną, krzyczą na siebie i wzajemnie się obrażają. W końcu on nie wytrzymuje i wychodzi z domu, trzaskając drzwiami. Idzie do baru, żeby się odstresować, coś wypić i zapomnieć o problemie. Po jakimś czasie, gdy alkohol zaczyna działać, pojawia się dziewczyna, która nie należy do „najtrudniejszych” i reszty można się domyślić.

A co potem? Są tacy, którzy tłumacząc się z takiego występku oddzielają seks od miłości. „Ja nic do niej nie czuję. To dla mnie nic nie znaczyło. Kocham tylko Ciebie”. Tylko chyba nikt nie powiedział temu panu, że seks ma rację bytu tylko w małżeństwie! Miłość i seks ściśle się ze sobą łączą a prawdziwa miłość jest wierna. Wystarczy przypomnieć sobie formułę przysięgo małżeńskiej.

            Są też tacy, którzy wyznają zasadę, w myśl której mąż, będąc np. w delegacji w miejscu odległym ponad 500 km od domu może sypiać z kim chce. Nie przypomina mi się, żeby ktokolwiek podczas swojego ślubu mówił: „(…) i ślubuję Ci miłość, wierność w odległości do 500 km i uczciwość małżeńską (…)”.

            Osoba, która kocha pragnie dobra drugiej osoby. A czy dobrem jest zranieniem kogoś zdradą? W momencie gdy ktoś zdradza swoją drugą połowę, nie może być mowy o miłości z jego strony.

            Ale czy zdrada to tylko współżycie seksualne z drugą osobą? Co w takim razie jest w związku zdradą a co nie jest? Warto o tym pomyśleć.

Pozdrawiamy: Zespół www.milosc-dwojga.bloog.pl


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (30) | dodaj komentarz

SŁÓW KILKA OD ZESPOŁU REDAKCYJNEGO

wtorek, 11 grudnia 2007 0:13

Cieszymy się, że nasz blog spotkał się z tak życzliwym przyjęciem przez was.

Chcemy stale podwyższać standard strony przez przedstawianie coraz ciekawszych treści, a także rozwój od strony technicznej.

Jak wiemy, każdy z nas jest inny - przez co poszukujemy różnych wiadomości i rzeczy które nas interesują.

Staramy się odpowiedzieć na te oczekiwania, w ten sposób aby każdy znalazł tu coś dla siebie.

Z miłą chęcią zapraszamy do dalszej lektury bloga, zapraszamy do częstych odwiedzin i komentarzy.

                                                            Pozdrawiamy: Zespół www.milosc-dwojga.bloog.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

ZAKOCHANIE TO JESZCZE NIE MIŁOŚĆ

niedziela, 09 grudnia 2007 21:02

Zakochanie - co tak naprawdę kryje się pod tym pojęciem? Uczucia, emocje, przeżycia, wszystko co jest z zakochaniem związane i co w tej relacji się pojawia. Wszystkie uczucia wypływają z ludzkiego serca, tam biorą swój początek, wpływają na nasze działanie, na sposób podejmowania przez nas decyzji. Na pewno wiecie, że najbardziej intensywne uczucia wiążą się z miłością., która sama w sobie uczuciem nie jest. Zgodzicie się chyba ze mną, że gdyby miłość była uczuciem, to nie można by było jej sobie ślubować, ani gwarantować, ponieważ nie można być pewnym swoich stanów emocjonalnych. Miłość jest największym pragnieniem serca każdego człowieka i to właśnie od serca zależy przekazywanie uczuć. Uczucia nie podlegają ocenie moralnej, same w sobie nie są ani dobre ani złe. Ocenie moralnej podlega natomiast nasza postawa wobec przeżywanych uczuć i nasze zachowanie pod wpływem emocji. Miałam pisać o zakochaniu a rozpisałam się o uczuciach, ale to może dlatego, że te dwie sprawy ściśle łączą się ze sobą. Dopiero człowiek, który ma poprawnie ukształtowane uczucia i emocje może wchodzić w prawdziwe relacje z drugim człowiekiem. Jedną z takich relacji międzyludzkich jest zakochanie. Przychodzi do nas nagle, przeważnie wtedy, gdy najmniej się go spodziewamy. Właśnie wtedy człowiek uświadamia sobie, że sam nie będzie szczęśliwy. Prawdziwa radość płynie dopiero ze spotkania z drugim człowiekiem, nie zaś z egoistycznego skupienia się na samym sobie. Domyślam się, że każdy/każda z Was był/była zakochany/zakochana chociaż raz. Wiecie więc bardzo dobrze jak to jest. Człowiek wtedy potrafi być cierpliwy, wyrozumiały i tolerancyjny. Zakochani spędzają ze sobą godziny, które dla nich i tak są zbyt krótkie. Czas, który spędzają bez siebie jest dla nich czasem straconym i wydaje się wiecznością. Mówi się, że zakochani widzą świat przez „różowe okulary” od momentu spotkania tej drugiej osoby, wszystko wydaje się proste i bezproblemowe. Człowiek jest tak zapatrzony w obiekt swoich uczuć, że nie zauważa całego świata. Nie dostrzega wad drugiego człowieka, wyolbrzymia cechy pozytywne. Druga osoba wydaje się być najmądrzejsza, najwspanialsza, najcudowniejsza, po prostu „naj”. Osoba zakochana nie dopuszcza do siebie myśli, że ten jej ideał nie jest wcale taki wspaniały. Nie wierzy, że mogłaby zostać skrzywdzona lub zraniona przez partnera. Nie docierają do niej nawet argumenty najbliższych, rodziny, przyjaciół, którzy chcą dla niej dobrze. Zakochany widzi głównie to, co łatwo zauważyć z zewnątrz, stwarza sobie obraz człowieka idealnego a nie realnego. Większość Was zna piosenkę Andrzeja Dąbrowskiego Do zakochania jeden krok… i to jest prawda. Czasami wystarczy moment by się zakochać w kimś, kogo dopiero zobaczyliśmy. Lecz od zakochania do prawdziwej miłości jest jeszcze wiele kroków, ale właściwie przeżyte zakochanie przygotowuje osobę do prawidłowego przeżycia miłości. Pozwala rozwinąć w sobie uczucia konieczne do zbudowania trwałego związku. Kształtuje naszą osobowość, rozwija poświęcenie, zaangażowanie i wytrwałość. Zakochanie jest potrzebną fazą rozwoju, uświadamia nam istotną prawdę, że potrzebujemy innych osób do życia. Uczy nas dawania siebie przy równoczesnym zachowaniu siebie, pozostaniu sobą, zachowaniu swojej własnej indywidualności.

Pozdrawiamy: Zespół www.milosc-dwojga.bloog.pl

 

DLA ROMANTYKÓW http://pu.i.wp.pl/k,MTA1NzAxMTgsNTYxNjA5,f,Wideo-0002.3gp


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (38) | dodaj komentarz

Idealnie znaleźć IDEAŁ ...

poniedziałek, 03 grudnia 2007 22:39

W pewnym momencie moich rozważań na temat miłości nasunęło mi się pytanie: jak człowiek może znaleźć ta jedyną osobę, z którą można spędzić resztę życia? Czy w ogóle jej szukać, czy też czekać aż sama się pojawi?

 

Zadałam niedawno pytanie jednej z moich koleżanek: jakie cechy powinien posiadać Twój przyszły mąż? Wtedy moja 21-letnia znajoma, aktualnie stanu wolnego wymieniła wiele cech, np. wyrozumiałość, czułość, wrażliwość, opiekuńczość. Mężczyzna powinien zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa, kochać ją bez względu na wszystko, być wiernym, przystojnym i nieźle zarabiać. Uff! Dużo tego. Powiedziałam jej , że wiem kogo szuka. Jej wymarzonym partnerem jest po prostu królewicz z bajki, który nie istnieje. Nie ma takiej osoby, która spełniałaby te wszystkie wymagania ponieważ ideały nie istnieją. I tu chcę powiedzieć, idąc za myślą pewnego specjalisty w sprawach miłości i partnerstwa, że człowiek, szukając swojej drugiej połówki i wymagając od niej szczerości i wrażliwości, sam powinien być szczery i wrażliwy. Jeśli teraz zastanawiasz się nad cechami  jakie chciałbyś /chciałabyś widzieć u swojego chłopaka / dziewczyny, męża / żony, zastanów się czy sam/ sama taki / taka jesteś. Większość ludzi ciągle szuka tej odpowiedniej osoby a tymczasem to ona sama powinna być ta odpowiednia osoba. Swoimi dobrymi cechami można przyciągnąć ludzi o podobnych cechach. Natomiast jakość przyszłego małżeństwa zależy od tego jacy my sami jesteśmy. Źródeł wielu niepowodzeń w małżeństwie szuka się w złym doborze partnera, problemach seksualnych, finansowych, niezgodności charakterów. Tymczasem rozpad związku może być silnie powiązany z tym, co samemu wnosi się do niego. Podsumowując tą myśl można powiedzieć, że cechy, które chcielibyśmy zobaczyć w swoim przyszłym małżonku najpierw musimy zobaczyć u siebie.                                                                         

Bardzo ważne jest to aby w porę zrozumieć, że ,,księżniczki’’ i ,,książęta’’ nie istnieją. Człowieka należy kochać ze wszystkimi jego zaletami i wadami. Wyobraźmy sobie, że dziewczyna ciągle zmienia facetów w poszukiwani księcia z bajki lub tez w ogóle się z nimi nie umawia, twierdząc, że jeszcze nie spotkała kogoś godnego siebie. Czy możliwe jest, że kiedykolwiek któraś z nich znajdzie swój ideał??? Sami odpowiedzcie sobie na to pytanie.

 

 Pozdrawiamy: Zespół www.milosc-dwojga.bloog.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Dzisiaj napiszę trochę o różnicach między mężczyzną, a kobietą

piątek, 30 listopada 2007 17:25

Kobieta i mężczyzna są tak różni, ale właśnie ta różnorodność sprawia, że są dla siebie ważni.

Nie mogą bez siebie żyć, a jednak nie zawsze potrafią się ze sobą dogadać. Raz my, kobiety nie rozumiemy tego co mówią, to oni znów nie rozumieją tego jak się zachowujemy. Jakie jesteśmy każdy wie, jesteśmy łagodne, wrażliwe emocjonalnie, przeżywamy wszystko (albo prawie wszystko), co nas spotyka a przy podejmowaniu decyzji bardzo ważna jest intuicja. Mężczyźni dokładnie na odwrót są silni, zdecydowani, obiektywnie podchodzą do tego co ich spotyka, a decyzji dokonują na podstawie osądu rozumu. Różnimy się wszystkim, czym mogą różnic się osoby; inaczej mówimy, inaczej myślimy, mamy inną wrażliwość i inną strukturę potrzeb, rozmowy potrzebujemy w innym czasie i innej dawce. My po prostu jesteśmy skonstruowane a oni są prości i nie ma w tym nic złego (niech żaden mężczyzna nie czuje się obrażony J). Oni są nieskomplikowani nie rozumieją i nie lubią subtelnych zakamuflowanych pytań, dlatego najlepiej mówi prosto, o co chodzi. Zawsze mają na myśli to co aktualnie mówią (chociaż my nie zawsze w to wierzymy), dla nich nie istnieją ani podwójne znaczenia, ani ukryte zarzuty. Dla nas rozrywką są zakupy (przynajmniej dla większości kobiet) - dla płci przeciwnej zaś nigdy rozrywką nie były, ani nie są i nie będą. Dziewczyny oni znają 15 – 16 kolorów, brzoskwinie to taki owoc, dla nich nie istnieje dla nich taki kolor (brzoskwiniowy). Powiem wam , że na pewno zawsze pięknie wyglądacie w tym co akurat na sobie macie, oni zawsze też tak uważają i uwierzcie mi naprawdę nie potrafią Wam doradzić, która z 30 waszych par butów będzie akurat pasowała do stroju który na sobie macie. Mężczyźni myślą logicznie i dlatego proste odpowiedzi typu „TAK” lub „NIE” całkowicie im wystarcza niezależnie jakie padło pytanie: „- czy wszystko w porządku?”, odpowiesz „- tak w porządku” to On Ci wierzy i naprawdę zachowuje się jakby wszystko było w porządku. Myślę, że przeczytawszy to wszystko dotarło do Was jak bardzo wiele nas dzieli. Wydaje mi się jednak że ta różnorodność sprawia iż jesteśmy dla siebie tak atrakcyjni.

 Pozdrawiamy: Zespół www.milosc-dwojga.bloog.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  26 407  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Galerie

Archiwum

O mnie

studenci III roku (ISNaR)

O moim bloogu

miłość, mężczyzna, kobieta, bezinteresowny dar z siebie samego, małżeństwo, cierpienie, radość, czystość. pożądanie, seks.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 26407

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl